Plan na maraton >3:00 Jerzy Skarżyński

Nadszedł Październik to oznacza, że trzeba się wziąć do ciężkiej pracy 🙂

Długo czekałem na ten moment bo powiem Wam szczerze dla mnie najpiękniejsze są treningi, godziny, dni, miesiące ciężkich przygotowań. Walka z własnymi słabościami z pogodą ze zmęczeniem a przede wszystkim z własną głową 🙂 Tak dokładnie to o czym myślimy i w jaki sposób myślimy kreuje naszą rzeczywistość. Dlatego zawsze staram się myśleć pozytywnie i to daje mi porządnego „kopa” do działania. Jestem Mega optymistą we wszystkim upatruje szans  i wiem, że nigdy nie należy się poddawać. Moi Bliscy mówią mi jesteś szalony, cieszysz się, że pada deszcz i wieje wiatr? Odpowiadam im: Tak im mocniej pada i wieje tym lepiej, bo wiem, że to zaprocentuje w kwietniu i w całym moim życiu 😉

Dla większości ludzi to jakaś abstrakcja wychodzić na trening gdy jest zimno, szaro, deszczowo. Przecież zdecydowanie lepsza jest ciepła herbata i koc.  Ja uwielbiam hartować swoje ciało i umysł.

Sam maraton traktuję jako dodatek , dla mnie najpiękniejsze chwile to treningi i nie mówię, że nie mam chwil słabości, bo mam, ale najcudowniejsze jest to, że umiem je przezwyciężać.

Poniżej przedstawiam Wam plan treningowy ułożony przez jednego z najlepszych Polskich biegaczy długodystansowych Jerzego Skarżyńskiego. Wierzę, że dzięki niemu osiągnę upragniony cel.

Jeśli macie ochotę zapiszcie się do newslettera a będziecie na bieżąco otrzymywać  informację z przebiegu moich przygotowań.

Trzymajcie za mnie kciuki 😉

Pozdrawiam Wszystkich serdecznie.

plan-treningowy

 

 

JA WIEDZIAŁEM, ŻE TAK BĘDZIE…

Jesteśmy już po pierwszym starcie drużyny Kiloutou Runners. I co? I od razu PIERWSZE MIEJSCE :):):)

puchar

Dokładnie tak, zajęliśmy pierwsze miejsce w klasyfikacji drużynowej w Ćwierć-maratonie Logmaster w dniu 11.09.2016 w Radzyminie. Zdobyliśmy złoto walcząc wśród ośmiu drużyn w wyścigu zorganizowanym na dystansie 10,5 km.

Nie było łatwo, zawody rozgrywały się w trzydziestostopniowym upale, a każdy punkt z wodą był zbawieniem. Długie „proste” nie osłonięte drzewami, były naprawdę bardzo ciężkie. Cały bieg martwiłem się o drużynę, czy wszyscy dadzą radę, czy wytrzymają? Na ostatnim kilometrze, gdy brakowało już tchu a serce biło w tempie ponad 190 uderzeń na minutę, nawet przez sekundę nie myślałem o sobie. Cały czas zastanawiałem się czy pozostali biegną, czy nie zabrakło dla nich wody, czy nie zawrócili?

Ale dali radę, byli Najlepsi! Drużyna walczyła do samego końca!

Wielki szacunek dla Nich, gdyż dla większości był to pierwszy tak długi dystans! Jak niektórzy mówili był to początek czegoś lepszego w ich życiu. Dzięki bieganiu rzucili palenie, zaczęli się lepiej odżywiać. Wierzę, że wytrwają w tym postanowieniu jak najdłużej.

Taka drużyna to skarb! Jestem przekonany, że w niedługim czasie do naszej trzynastki dołączą kolejni biegacze i w następnych zawodach wystąpimy jeszcze liczniej. No i kto wie, może znowu zajmiemy I miejsce :):):)

Jeszce raz dziękuję Wszystkim, którzy podjęli wyzwanie i zwyciężyli. Dla Was Wielkie Gratulacje!!!

img_20160911_132005

img_20160911_102626

Poniżej relacja z biegu w TVP3 🙂

Pozdrawiam, Wszystkich bardzo serdecznie.

WIELKIE MARZENIE

Witam Cię serdecznie

Nazywam się Wojtek Stroiwąs i mam 36 lat. Mam wspaniałą rodzinę, dla której jestem w stanie zrobić absolutnie wszystko. Moją pasją jest sport i podróżowanie, dlatego staram się łączyć te dwie rzeczy w jedno tak abym miał 100% satysfakcji z tego co robię 🙂

Uwielbiam biegać, zajmuję się tym od trzech lat, trudno nazwać to zawodowym bieganiem ale lubię zdrową rywalizację i starty w zawodach. Mam już za sobą kilkadziesiąt startów na dystansie 10km i jeden maraton. W kwietniu 2016 w Łodzi przebiegłem swój pierwszy z czasem 3:18:08 http://wyniki.datasport.pl/results1737/index.php . Przygotowywałem się do tego biegu niecałe cztery m-ce i naprawdę ciężko pracowałem aby osiągnąć swój cel. Niemalże codziennie wychodziłem na trening o 4:30 rano gdzie całe miasto jeszcze spało 🙂 Uważałem, że jak osiągnę swój cel tj. 3:19:59 będę biegaczem spełnionym, jednak tuż po przekroczeniu linii mety zdałem sobie sprawę, że to czego tak bardzo pragnąłem stało się faktem i oczywiście byłem MEGA szczęśliwy ale z drugiej strony czułem się tak jakbym coś stracił 😉 Straciłem swój CEL! Dlatego szybko zabrałem się za szukanie nowego, Wielkiego, Ambitnego, nie zależało mi na poprawianiu swojego wyniku o pięć czy dziesięć minut jak to zwykle robią biegacze. To dla mnie żadna frajda.

Znalazłem!!! Postanowiłem, że chce przebiec maraton w Nowym Yorku.

nycmarathonbridge

Aby tego dokonać muszę osiągnąć w atestowanym biegu czas 2:55:00. Zdaję sobie sprawę, że jest to nie lada wyczyn dla takiego amatora jak Ja, ale taki już jestem, jak sobie coś postanowię to muszę to zrealizować. Oczywiście mógłbym liczyć na szczęście w losowaniu i wcale nie porywać się na 2:55:00 ale to nie jest w moim stylu. Dlatego od 10 października 2016 zaczynam pełną parą przygotowania i w kwietniu 2017 zdobędę upragniony czas!

Wszystko co osiągnąłem w życiu było i jest wynikiem ciężkiej pracy i samodyscypliny, nigdy nie liczę na łut szczęścia.

„Szczęście sprzyja tylko tym, którzy ciężko pracują i wierzą w swój sukces”.

Dlaczego o tym wszystkim Ci opowiadam…? Bardzo chcę zrealizować swój cel, jednakże potrzebne są mi na realizację tego marzenia pieniądze. Jak to w życiu bywa, bez nich niestety pewnych rzeczy nie da się osiągnąć. Zatem zwracam się do wszystkich ludzi dobrej woli o wsparcie finansowe. Wyjazd do Nowego Yorku nie jest tanim przedsięwzięciem a nie wyobrażam sobie zdobywania upragnionego celu bez mojej RODZINY, mojej żony, córeczki i synka.

Oczywiście w ramach podziękowania za pomoc umieszczę reklamę darczyńcy na swoim blogu, oraz na koszulce, w której pobiegnę w Dębnie i Nowym Yorku. Będę również ogłaszał wszem i wobec i chwalił ludzi i firmy, które mi pomogły bo wierzę, że okazana dobroć wróci do nich z podwojoną siłą.

Jeśli ktoś nie ma możliwości wsparcia materialnego, proszę o wsparcie duchowe abym mógł osiągnąć swój wymarzony cel. Jeśli nie Ty, to może Twoi znajomi lub ich znajomi będą mogli pomóc mi w realizacji mojego WIELKIEGO MARZENIA, proszę podziel się z nimi moją opowieścią przesyłając ten link dalej www.wielkiemarzenie.pl

Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie i życzę Ci wszystkiego dobrego 🙂

Wojtek Stroiwąs

PS. Pewien super sympatyczny facet napisał mi ostatnio „Bez takich wyzwań świat by nie istniał”

Dziękuję mu za to Bardzo mocno 🙂